Na początku praca, którą powierzono panu Andrzejowi nie była niebezpieczna - pomalowanie domu szefa, drobne prace porządkowe. Później jednak został on przeniesiony. Do jego obowiązków należało cięcie kłód drewna za pomocą piły łańcuchowej. Niestety Polak nie został wczesniej przeszkolony do pracy takim sprzętem i uszkodził sobie rękę. Niezwłocznie po wypadku przetransportowano go do Bristol's Frenchary Hospital gdzie lekarzom udało się uratować kciuk. W dniu 24 wrzesnia 2008 roku sąd wydał decyzję w sprawie odszkodowania - £97,000.

